Historia

Piesek

shadowamph 36 5 lat temu 15 254 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Zawsze chciałem mieć pieska. Pięknego, puszystego niczym wata, pieska. Chroniłby mnie przed wrogami, nauczyłbym go komend, spałby obok mnie, czekał na mnie każdego dnia. Byłby moim najlepszym przyjacielem. Taki piesek to skarb. Niestety cała moja rodzina cierpiała na bardzo dokuczliwą alergię, dokładniej mówiąc, alergie na sierść. Przez piętnaście lat próbowałem pogodzić się z myślą, że nigdy czegoś takiego nie doświadczę.

Po studiach, wybrałem zawód chirurga plastycznego. Tak wiem, pewnie wyobrażacie sobie mnie, siedzącego w klinice dla pań z kompleksami, których w życiu obchodzą jedynie ich płaskie piersi, bądź lekko przekrzywiony nos - otóż nie. Pracuję w państwowym szpitalu, gdzie pod mój skalpel trafiają ludzie dotknięci przykrymi wypadkami, bądź poważnymi nowotworami skóry . Nie jest to nudna praca, przyznam.

Szło mi to całkiem nieźle, duża pensja, ciągłe podwyżki , szef chwalił mnie na prawo i lewo. Zostałem pracownikiem miesiąca, a moja profesja coraz bardziej mnie wciągała. Doszło do tego, że otworzyłem swoją prywatną, małą klinikę, w której za niemałą opłatą przyjmowałem osoby czujące obrzydzenie do brudnych, starych państwowych szpitali. Nigdy jednak nie przyjmowałem tych wspomnianych wyżej bab, czułem do nich pogardę i obrzydzenie.

Pewnego dnia, jedząc lunch na szpitalnym dziedzińcu, zobaczyłem coś, co przypomniało mi moje smutne dzieciństwo. Chłopczyk, prawdopodobnie chory na raka, rzucał piłeczkę swojemu białemu, puchatemu pieskowi. Sprawiało im obu to taką radość, że łzy napłynęły mi do oczu, może z powodu silnej alergii.

Całe kilkanaście lat zapominania, diabli wzięło. Chciałem pieska, znowu chciałem pieska.

Wróciłem do mojej domowej kliniki około godziny piętnastej, była to niedziela a ja nie miałem nocnego dyżuru. Byłem umówiony z pacjentem na szesnastą więc mogłem chwilę odsapnąć. Miałem do wykonania zabieg usuwania guza położonego centralnie na jego zadartym nosie. Zjadłem kanapkę z paprykarzem szczecińskim i przeczytałem kilka artykułów w moim ulubionym miesięczniku dla chirurgów.

Pacjent przyszedł dziesięć minut spóźniony, ale po kilku latach pracy byłem już do tego w stu procentach przyzwyczajony. Podałem mu narkozę, a on szybko zasnął, nie mówiąc ani słowa. Miałem wszystko przygotowane. Wydłużyłem mu za pomocą kilku tytanowych „kości” szczękę. Zrobiłem przeszczep i całą konstrukcje dokładnie przykryłem tkanką. Nos doszczętnie usunąłem, a nowy przyszyłem do owej konstrukcji. Na innym, ukrytym w piwnicy pacjencie, wyhodowałem ogon.

Przygotowałem go kilka dni przed operacją, a teraz przyszywałem nad pośladkami. Skróciłem mu palce, a stopy starannie przerobiłem na takie, by przypominały zwierzęce. Jednym sprawnym ruchem pozbawiłem go mowy, teraz nie miał już języka. Wyciąłem mu uszy, i delikatnie zmieniając ich wygląd, przyszyłem na linii włosów. Niestety, nogi musiałem skrócić, były za długie.

Patrząc na swoje, piękne hipoalergiczne, jeszcze śpiące dzieło, nie mogłem wyjść z podziwu. Było takie piękne. Pogłaskałem je po głowie. „Moja psinka”, powiedziałem. Uśmiechnąłem się do siebie myśląc - „A może dorobię mu koleżankę. Chociaż, kto wie, może całe stadko"...

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Dawno takiej fajnej creepypasty nie słyszałam ale nie mógł by poprostu mieć psa z włosami zamiast sierści?
Odpowiedz
Dodaj jakiś rysunek, zdjęcie.
Odpowiedz
Niedawno był taki film "Tusk" o facecie który przerobił drugiego na morsa. Ale to opowiadanie jest chyba starsze od filmu �
Odpowiedz
Dawno nie czytałam tak dobrej pasty..
Odpowiedz
A nie mógł po prostu kupić psa z włosami?
Odpowiedz
Em.... Fuj
Odpowiedz
ja pierdole ...to o tej piwnicy mnie rozjebało :( straszne :*( kto ie zgadza like :)
Odpowiedz
WOW
Odpowiedz
Podałby ktoś zdjęcie?
Odpowiedz
po co kupic psa:) mozna go po prostu zrobic:):)
Odpowiedz
A nie można było yorka kupić, czy coś?
Odpowiedz
Przerażające... ale dobre :)
Odpowiedz
Poryte o.O
Odpowiedz
Ohoo. . Ludzka stonoga wersja pies :D
Odpowiedz
Dwa slowa ludzka stonoga
Odpowiedz
A mogę kupić jednego? Proooosze~ *.*
Odpowiedz
Eh..
Odpowiedz
Troszeczkę za krótkie, spodziewałam się czegoś dłuższego.. ale jak obiecywali na fb, historia popierdzielona xD Takie mraśne.. ;_;
Odpowiedz
cytat do lekarza który to zrobił ty jesteś ******** ciebie nie wolno sądzić ciebie się powinno się leczyć
Odpowiedz
Tja, taki lekarz a nie wie ,że nie ma się alergii na sierść, tylko na wydzielinę skóry danego zwierzęcia -,-
Odpowiedz
huuhuuu, podnieca mnie to.
Odpowiedz
To jest chore :|
Odpowiedz
Aż mi się "Ludzka Stonoga" przypomniała :')
Odpowiedz
było chyba
Odpowiedz
dla mnie to historia podobna do badań dr. Mengele
Odpowiedz
To traci sens jak wie się, że są psy z włosami zamiast sierści :(
Odpowiedz
Jak już niektórzy wspomnieli - akcja rozwija się za szybko. Hm... jakby dodać parę scen to wyszedłby fajny film. :---)
Odpowiedz
Taki mądry lekarz, a nie wie że są psy z włosami zamiast sierści :o
Odpowiedz
Przerobił człowieka w psa. Ludzie mają włosy, dlatego jest napisane "przyszyłem na linii włosów".
Odpowiedz
Jakie to słodkie :3 W końcu spełniło się jego marzenie ^^ .
Odpowiedz
Jest moc :D
Odpowiedz
O kurwa. Ale mi to przypomina " Ludzką stonogę ". Tam gościu połączył swoje 3 psy w stonogę bo chciał stworzyć organizm idealny. A potem połączył 3 LUDZI. On łączył ludzi w stonogi a ten z opowiadania w psy. Chore.
Odpowiedz
Za szybko się ta akcja rozwinęła szczerze mówiąc, potencjał ogromny, ale zmarnowany. Nie zdążyłam się wciągnąć, a tu już koniec.
Odpowiedz
WAT?
Odpowiedz
Schiza max
Odpowiedz
chore to jest ale fajne :)
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje