Historia

dziennik ocalałego cz. 4

001 xvxwvx 0 1 rok temu 141 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

25 lipca r .2098 

... za miastem nie było dużo zombe . jeszcze kilometr dzielił mnie od pierwszej wsi na mojej drodze . w skupiskach ludzkich czyli miastach wsiach itp . jest najwięcej zarażonych . niestety zbliżałem się w okolicę gniezna czyli obszaru napromieniowanego przez wybuch elektrowni jądrowej która wybuchła w 2075 r . p . t . a . ( roku przed tą apokalipsą ) . kiedy mj licznik napromieniowania pokazał dwa w skali silharda ( najnowsza skala napromieniowania stworzona w roku w którym elektrownia wybuchła ) . założyłem maskę gazową i ruszyłem w strone reaktora . elektrowne dało się obejść ale zajmowało dużo czasu a przed zmrokiem musiałem znaleść się w jakieś miejscowości i przespać noc w jakimś domu bo po zmroku zombe jest pełno . kiedy dotarłem pod drut kolczasty licznik pokazywał już 4 silhardy więc z budki przy bramie wziołem kombinezon przeciw promieniowaniu i pobiegłem w stronę głównego reaktora . nagle z korytarza obok wyszła horda zombe mutantów . byli więksi od innych i mieli po cztery oczy lub więcej . byli jakby bez włosów i mieli skórę poparzoną kwasem . nie miałem do kąd uciec . wkońcu zeskoczyłem z jednej kładki na drugą co pozwoliło mi powiększyć przewagę . niestety jeden z mutantów był tym szybkim . podbiegł do mnie i rozcharatał mi pazurami rękę . ztrąciłem go z kładki prosto na reaktor . zombe jakby się zpalił . naszczęście udało mi się uciec lecz jak później się okazało do rany wdarła się infekcja . przez 3 dni miałem gorączkę i bóle głowy .

30 lipca r. 2098 

przez długi czas zmierzałem do obręczy lecz ten widok mnie załamał . w murze była ogromna wyrwa a miasto doszczętnie zepsute . niestety musiałem udać się dalej bo aż do berlina . w jego centrum zbudowno kolejną osadę . dalej już nie szedłam pieszo tylko na znalezionym motorze . obok znajdywały się 3 kanistry benzyny więc powinno wystarczyć . po długiej jeździe dotarłem do granicy polsko - niemieckiej . po przejeździe przez wieś na granicy trafiła mnie kula w lewy bok i straciłem przytomność . ostatnie co widziałem to rozmazany krztałt nad mną ...

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje