Historia

"Siostry" Część 3

--lubiąca te historie-- 2 8 lat temu 619 odsłon Czas czytania: ~3 minuty

Biegłam najszybciej jak mogłam,serce mi waliło jak opętane.

Jak na razie miałam tylko jeden krótki plan-dobiec do starszej pani.

Biegłam,ujrzałam już ten mały domek od razu otworzyłam drzwi i zawołałam

-Proszę Pani! Jest pani tu?! proszę mi pomóc!.

Nie wiedziałam co mówić,nie wiedziałam jak się zachowywać.

Zauważyłam schody weszłam po nich,był tam wąski korytarz który prowadził do jednych starych drzwi.

Gdy byłam blisko tych drzwi automatycznie czułam że Ta Pani tu jest.

Weszłam i tylko stałam i patrzyłam się w ten szary prawie bez życia pokój.

Ściany pokryte pajęczynami jedno umyte okno a przed nim ta starsza pani siedząca na krześle.

-Masz jakiś pomysł?,bo bez dobrego planu od razu zginiesz.Powiedziała pewnym chłodnym głosem.

-Nie nie mam planu,ale jestem tu po to by pani mi pomogła aby pani też rozwiązała i raz na zawsze zakończyła sprawę z tymi potworami!.

Wykrzyknęłam prawie płacząc.Głoś mi drżał z nadzieją że mi pomoże,ale odpowiedź zdziwiła mnie

-Twoją sprawą jak na teraz jest odbicie ciał rodziców a do moich spraw to się nie mieszaj!Masz już swoje kłopoty i to ci starczy.

-Kim jesteś?Spytałam pozbawiona nadziei,wiary.

-Przecież one i tak by już nie żyły one teraz mają chyba ze 100 lat.A ty...

-Tu to wszystko nie jest tym co ci sie wydaje ja na przykład nie jestem jakąś tam staruszką.

Wstała zmieniła się.Była teraz piękną 27 letnią kobietą włosy jednak miała białe oczy zielone, sukiękna biała tak jak skóra.

-Pokażę ci coś moje wspomnienia .Wzięła mnie za rękę byłyśmy w moim obecnym domu przed nami stały one te dwie siostry nagle ktoś ich zawołał

-Dziewczynki chodźcie już do domu kolacja gotowa!

-Dobrze Anielo!Powiedziała Klaudia.

-To jesteś ty.Powiedziałam

-Tak teraz dowiesz się dlaczego jeszcze "żyje"

Widziałam teraz jako ona jest pokojówką i jest jakaś kobieta.

Krzyczy na nią

-Nie umiesz się dziećmi zajmować a co jeszcze w ogóle trzymać języka za zębami!

Co będzie gdy wszyscy sie dowiedzą że znam czarną magię?!

-Ja .. naprawdę nikomu nie powiedziałam a dziewczynki o tym też nie wiedzą Ała!.

Ta kobieta chyba matka Anity i Klaudii uderzyła pokojówkę w twarz, i napluła na nią,kopnęła aż upadła.

Zaczęła coś mówić bardzo szybko wzięła czarną świece i woskiem polała jedną z rąk tej dziewczyny.

Potem ją dobija po przez poderżnięcie jej gardła.Na tym kończy się to wspomnienie.

Byłam w szoku zginęła tak młodo prawie bez powodu.

-Przeklęła cie? dlatego tu jesteś?.Jedynie to mogłam powiedzieć po chwili ciszy

-Tak jej córki znały jej sekret już od dawna i Anita nauczyła się zaklęcia które pozwala być duchem po śmierci.

-Dlaczego skłamałaś? mówiąc że nie znają jej sekretu?

-Bo i by je zabiła trzymała mnie tylko dlatego ze znałam się najlepiej na roślinach i ziołach.

Już sama nie wiem czy dobrze zrobiłam.Powiedziała patrząc sie na podłogę

Byłyśmy już w rzeczywistości byłam zmęczona ,głodna i zrozpaczona.

-Idź sie połóż spać jutro zaczynamy trening.

Jedynie na co było mnie stać to na pytające spojrzenie.

-Zacznę cie przygotowywać do pokonania ich.

Poszłam spać.

Obudziłam sie o 7;05 wstałam umyłam się i zeszłam na dół.

-Zjedz postawi cię na nogi

-Dziękuję...

-Mam kilka przedmiotów które ci pomogą.

-Ten amulet ochroni cię przed różnego rodzaju zaklęciami i klątwami a to-położyła na stole taki mały zielony kamyk z dziurą

-A to pomoże ci widzieć duchy jeśli staną się niewidzialne,ale jeden przedmiot będziesz ty sama musiała zabrać.

-Nóż..

-Tak teraz ja nauczę cię tylko jednego zaklęcia które pozwoli ci na chwilę zmylić duchy przez parę minut nie będą cie atakować.

Cały dzień ćwiczyłam ruchy obronne i ataki, pogoda dopisywała.

Następnego dnia postanowiłam że "zagram z nimi w grę".

Zeszłam na dół i powiedziałam-Jak uda mi się odbić rodziców postaram i twojemu duchowi dać upragniony spokój.

-W jaki chcesz sposób to uczynić?

-Nie wiem jeszcze ale jak cie zawołam tylko jeden raz to proszę przybądź od razu.

-Obiecuję a teraz przygotuj torbę na tą jutrzejszą grę.

Naszykowałam torbę przećwiczyłam wszystko jeszcze raz bałam się że coś pójdzie nie tak ale musiałam,

musiałam odbić ciała rodziców i uwolnić ducha Anieli .

Wstałam ubrałam sie wzięłam torbę

-Pamiętaj tylko raz poproszę o twoją pomoc w tej grze.

-Będę czekać.

Wyszłam po 10 minutach byłam przed moim domem teraz była to ruina także i na zewnątrz ściany i dach porósł bluszcz.

Pogoda była jak na tę grę idealna- pochmurna.

Otworzyłam drzwi było dość ciemno wszędzie pajęczyny i inne robactwo.

Nagle ukazały się one

-Ooo proszę proszę kogo my tu mamy?Powiedziała Anita z dużym uśmiechem.

-Przyszła po swoich rodziców .Odpowiedziała Klaudia śmiejąc się do mnie.

-Jesteś dobrze przygotowana.Dodała, ja ukrywając obrzydzenie i strach powiedziałam

-Przyszłam po moich rodziców i spokój dla pewnej osoby.

-Tak?!.Powiedziały w tym samym czasie nagle zniknęły i pojawiły się na suficie dosłownie na samej górze.

Na ich skórze pokazały się teraz fioletowe żyły które wypluwały krew ich oczy stały się już tylko białe włosy unosiły się w powietrzu.

To wszystko zrobiły w tym samym czasie jak chodzące dokładnie zegarki nagle powiedziały równocześnie z dużym uśmiechem

-To co zagramy w grę?.

Koniec części 3

Tu linki do pierwszej części http://straszne-historie.pl/story/2210

Druga część http://straszne-historie.pl/story/2225

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

7/10 .
Odpowiedz
było fajnie ale już zaczęło być zmaszczone, amulet? sztuki walki? niby miała tak malo czasu nim ją dorwą a tu nagle 2 dni treningu i nic jej nie jest, mam nadzieje, że 4ka bęzie lepsza
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje