Historia

Puk, Puk, Puk

sundowner 33 6 lat temu 18 216 odsłon Czas czytania: ~1 minuta

Kilka tygodni temu przeprowadziłem się do nowego domu. Ściślej mówiąc do domku dwurodzinnego, tzw. "bliźniaka". Uwolniłem się w końcu od mieszkania z rodzicami, a ten domek okazał się być świetną ofertą. Najlepsze było to, że poza mną nikt tu nie mieszkał.

Zapytałem kiedyś właścicielkę, czemu nikogo nie ma w drugiej części budynku. Opowiedziała mi historię o jakiejś starszej pani, która tam zmarła, czy coś w tym stylu. Najwyraźniej miała zawał serca pewnej nocy przed telewizorem.

Nie byłem przesądny, ani nic z tych rzeczy, więc nie martwiło mnie to. Po prostu się cieszyłem, że mam w końcu swój własny kąt.

Podczas pierwszej nocy, gdy leżałem w łóżku, usłyszałem pukanie. Brzmiało, jakby dochodziło od okna i przyznaję, chciałem, żeby rodzice byli wówczas ze mną. Niechętnie wstałem i wziąłem ze sobą kij baseballowy spod łóżka, zanim podszedłem do okna. Zwinąłem żaluzje, ale nic nie zobaczyłem.

Rano sprawdziłem na zewnątrz, czy na śniegu są jakieś ślady butów (przeprowadziłem się w grudniu), ale żadnych nie znalazłem. Miałem trochę pietra, ale musiałem iść do pracy, więc nie rozmyślałem o tym.

Kolejnej nocy znów usłyszałem stukanie. Tym razem było głośniejsze, ale ja się już go spodziewałem. Podbiegłem do okna i szybko zwinąłem żaluzje. Wciąż nikogo tam nie było. Puls mi podskoczył, czułem się jak siedmiolatek podczas burzy.

Postanowiłem odwiedzić rodziców na następne dwa dni. Taką miałem wymówkę, żeby wydostać się z tego cholernego domu. Opowiedziałem im o stukaniu, a oni stwierdzili, że to pewnie wiewiórka, etc. Miało to sens, bo dom stał zaledwie pół kilometra od lasu. Wciąż jednak ściskało mnie za serce na myśl, że mam tam wrócić.

Leżałem w łóżku. Była to pierwsza noc po moim powrocie. Oczywiście usłyszałem pukanie, ale tym razem to olałem. Wziąłem sobie do serca słowa rodziców, że to tylko wiewiórka. Jednakże, kilka sekund później stukanie się powtórzyło, tym razem głośniej. Nie ma mowy, żeby wiewiórka mogła tak mocno uderzyć w szybę.

Włączyłem światła i podbiegłem do okna. Podniosłem żaluzje, ale nic na zewnątrz nie zobaczyłem. Spojrzałem na swoje odbicie. Stał za mną mój telewizor, w nim ujrzałem twarz starej kobiety wpatrującej się we mnie. Uniosła palec,  jakby zamierzała zapukać.

---

Tłumaczenie: Lestatt Gaara

Autor: Exxile4000 @ Reddit NoSleep

(CC) BY-NC-ND 3.0 © Przy kopiowaniu proszę o zachowanie autora, tłumacza i obu źródeł.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

ciekawe, krótko i konkretnie
Odpowiedz
Lubię takie krótkie i straszne pasty. 8/10
Odpowiedz
Jedna z lepszych jakie czytałam ;) Super! Pod koniec trochę mnie przeszły ciarki, gdy zdałam sobie sprawę że za mną na prawdę jest telewizor ;D
Odpowiedz
Stary klasyk, miło się do niego wraca ;)
Odpowiedz
najpierw stukała w okno a jak stukneła w okno jak była za nim nie ciekawe 4/10
Odpowiedz
Zauważył ją odbijającą się w telewizorze, ale stała za oknem, patrząc na niego. Chodziło o to,że on jej nie mógł zobaczyć przez okno, dopiero w odbiciu.
Odpowiedz
myślałam że w okno pukała
Odpowiedz
Ponieważ tak było.
Odpowiedz
2/10
Odpowiedz
Sąsiadka się przywitać chciała :')
Odpowiedz
Ciekawe, 8/10
Odpowiedz
Chciała tylko przywitać się z nowym sąsiadem. To byłi podłe. :<
Odpowiedz
^^ :)
Odpowiedz
Rzeczywiscie ciary przechodzą ;>
Odpowiedz
Ciarki przechodzą ... 10/10 czekam na następną część :)
Odpowiedz
Super
Odpowiedz
Na początku ciekawe ale zdecydowanie za krotkie
Odpowiedz
Zapowiadalo sie fajnie, ale zakonczenie nie powalilo mnie, moze gdyby bylo bardziej rozwiniete...
Odpowiedz
[+]
Odpowiedz
[*] ;) xd
Odpowiedz
Może gdy ta kobieta niby zmarła, to ona sie z Samarą zamieniła ? xD
Odpowiedz
Słodkie :D
Odpowiedz
Ciekawa historia. :P
Odpowiedz
jakie gówno...
Odpowiedz
Great :P
Odpowiedz
A może ona po prostu utknęła w telewizorze i chciała go poprosić o pomoc? XD
Odpowiedz
Ha. Ha. Ha. -.-
Odpowiedz
dobra, aż mam dreszcze :D
Odpowiedz
Krótkie ale ciekawe i fajnie napisane :)
Odpowiedz
Krótka ale fajna . :D
Odpowiedz
Umarłabym ;_;
Odpowiedz
dobra 9/10
Odpowiedz
yyyyyyyyyyyyyyyy lol
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje