Historia

Nie Baw Się W Hitori Kakurenbo

sundowner 61 6 lat temu 37 944 odsłon Czas czytania: ~4 minuty

Ok, więc tak: jestem Amerykanką mieszkającą w Japonii u rodziny mnie goszczącej, zagraniczne studia.

W ubiegłą niedzielę moja siostra goszcząca, Akane, powiedziała mi o grze, w którą chciała zagrać - nazywała się "Hitori Kakurenbo", po naszemu jest to zabawa w chowanego samemu.

W każdym razie, Akane powiedziała, że jest fajna i kilka dziewczyn z jej szkoły już spróbowało, że jest to zasadniczo zabawa w chowanego z duchami, ale sama tego zrobić nie chciała. Dla kogoś, kto podchodzi do tych spraw sceptycznie, zabawa wydaje się całkiem niegroźna, a byłam jej ciekawa. Oczywiście teraz tego żałuję. Nieważne jak bardzo w to nie wierzysz lub jesteś ciekawy, NIE GRAJ w to. Tak czy siak Akane kupiła lalkę ze sklepu "Wszystko za 100 jenów", nazwała ją Erina, a ja przypatrywałam się, jak wydziera z niej wypełnienie i zastępuje je ryżem,

- Teraz potrzebuję jeszcze dwóch kropli krwi, jednej ode mnie i jednej od ciebie - wymamrotała, starając się przypomnieć sobie zasady, które wyjawiła jej przyjaciółka. Nakłuła swój palec, ja swój i wtarliśmy krew w ryż. Następnie zaszyła lalkę czerwoną nicią i również tą samą nicią ją owinęła.

- Po co to robisz? - zapytałam, nie wiedząc o co chodzi.

- Czerwień ma symbolizować naczynia krwionośne. Przetniemy je dziś o trzeciej.

- O trzeciej po południu, czy nad ranem?

- Nad ranem, debilko - uśmiechnęła się do mnie głupawo.

Przygotowała także kilka kubków słonej wody i zrobiła linie z soli wokół pokoju jej rodziców.

- A to po co? - zapytałam z ciekawości.

- Z tego, co mi wiadomo, powstrzyma to ducha przed wejściem do pomieszczenia i cię nie znajdzie.

- Więc będziemy się ukrywać tutaj?

- Nieee, co by to była za radocha? Po prostu nie chcę, żeby ich pokój został zdemolowany.

Zdemolowany. Teraz, gdy tak sobie o tym myślę, to wolałabym, żebyśmy zostały właśnie tam, nawet gdyby miała to oznaczać "brak radochy". Albo jeszcze lepiej - chciałabym, żebyśmy w ogóle tego nie zrobiły nie wiedząc, co się stanie.

Tak czy owak poszliśmy do łazienki o 03:00. Reszta rodziny wyszła z wizytą do ciotki i wuja, którym ostatnio urodziło się dziecko. Umieściłyśmy lalkę w wannie z wodą i wykrzyczałyśmy wspólnie:

- Akane i Sarah szukają! Akane i Sarah szukają! Akane i Sarah szukają!

Następnie wybiegłyśmy z łazienki wyłączając za sobą wszystkie światła i włączając nieustawiony kanał (czyli tylko szum - przyp. tłum.) w TV w pokoju, w którym się będziemy ukrywać. Akane wzięła nóż i postawiła słoną wodę na stole. Wróciłyśmy do łazienki, oczywiście lalka nadal tam była i uśmiechała się do nas pogodnie z dna wanny.

- Erina, Akane i Sarah cię znalazły! - wykrzyczałyśmy. Chwyciłyśmy ją, Akane przebiła nożem serce i przecięła tyle czerwonej nici, ile się dało, a potem wrzuciła ją z powrotem do wanny.

- Teraz Erina szuka! Teraz Erina szuka! Teraz Erina szuka! - powiedziałyśmy melodyjnie i pobiegłyśmy do pokoju gościnnego, gdzie włączony był telewizor. Każda z nas wzięła łyk słonej wody, oczywiście nie połykając jej, a następnie wzięłyśmy kubki i schowałyśmy się w szafie. Akane zostawiła niedomknięte drzwi, bo chciała widzieć, co stanie się z telewizorem. To był okropny, okropny pomysł. Do dzisiaj chciałbym, żebyśmy je wtedy zamknęły.

Przez pierwsze pięć minut tylko czekałyśmy. Nic się nie działo i poczułam wręcz ulgę. Nagle usłyszałam, jak szum w TV zaczyna się zmieniać. Żadna z nas nie tknęła pilota, a mimo to telewizor zaczął zmieniać kanały, na tyle szybko, że poszczególne słowa z różnych kanałów tworzyły zdania.

Znajdę

Was

Wcisnęłam się głębiej w szafę, przerażona. Powietrze zdawało się stawać coraz chłodniejsze. Akane nadal gapiła się przez szparę w drzwiach, w ciszy.

Usłyszałam kroki i dudnienie.

Gdzie

Jesteście

Kroki się zmieniły i ucichły przed szafą.

Może

Jesteście

Tutaj

Potem usłyszałam najbardziej mrożące krew w żyłach słowa ze wszystkich:

Znalazłam

Was

Akane krzyknęła i upadła na podłogę. Nóż kuchenny, którym dźgnęłyśmy lalkę, sterczał z jej oka, tego samego, którym zerkała przez szparę w drzwiach szafy. Połknęła swoją wodę przez przypadek, powiedziała. Na szczęście, mimo ogromnego przerażenia, udało mi się utrzymać słoną wodę w ustach, a kubek w dłoniach. Poczekała, aż szum na ekranie telewizora powrócił do normalności. Akane po cichutku płakała, wciąż mają nóż w oku i zaskomlała:

- Musimy zakończyć rytuał.

Zrobiłam, co mi kazała. Chodziłam po domu szukając tej głupiej lalki. Nie było jej już w łazience. Znalazłam ją siedzącą na łóżku Akane, szczerzyła zęby w uśmiechu. Plunęłam na nią słoną wodą i wykrzyczałam głośno:

- Wygrałam! Wygrałam! Wygrałam!

Następnie pewnie chwyciłam lalkę i udałam się do kubła na śmieci sąsiadów, wykąpałam ją w benzynie i spaliłam kurwę. Była 05:00.

Wróciłam do szafy i powiedziałam Akane, że to już koniec. Wyszła, wciąż mając nóż w oku. Zadzwoniłyśmy po pogotowie. Po operacji stwierdzono, że niestety nie odzyska już wzroku w tym oku. Akane skłamała i powiedziała, że potknęła się i nadziała na nóż podczas przygotowywania śniadania, gdyż była zaspana.

Straszne jest to, że mimo, iż zakończyłam rytuał i spaliłam lalkę, Akane powiedziała, że nie wydaje jej się, żeby to był koniec. Akan mówi, że wciąż widzi Erinę chodzącą po domu, gdy otworzy uszkodzone oko. Ja również kątem oka zaczęłam dostrzegać różne rzeczy. Nie wiem, co zrobimy. Myślałyśmy, że wykonałyśmy rytuał poprawnie, ale on chyba nadal trwa.

Ostatnio dzieją się dziwne rzeczy, kroki za drzwiami mojego pokoju o trzeciej nad ranem, TV zmienia kanały i zniekształca dźwięk. Mam w pokoju zapalone kadzidło i sól, by być bezpieczną, Akane tak samo. Gdy ktoś do ciebie podejdzie i zapyta, czy chcesz pobawić się w Hitori Kakurenbo, oszczędź sobie trudu i odmów. Znając teraz prawidłowe zasady wiemy, że popełniłyśmy wiele błędów. Użycie krwi, to błąd, grozi ci klątwa. Zamiast niej należało użyć odciętych fragmentów paznokci. Akane i ja jedziemy w tę niedzielę na kilka dni do kapliczki, szukać pomocy. I jeśli ktokolwiek może nam coś doradzić, co robić w przypadku nawiedzenia w Japonii, to bardzo prosimy, dajcie nam znać.

---

Tłumaczenie: Lestatt Gaara

Autor: sarahinjapan

(CC) BY-NC-ND 3.0 © Przy kopiowaniu proszę o zachowanie autora, tłumacza i obu źródeł.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Na yt jest film jak jakaś sarah w to grała ktoś był u niej w domu!
Odpowiedz
Niedawno czytałam podobną paste była lepsza i bardziej rozbudowana a kwestia z nożem w oku identycznie przedstawiona ...
Odpowiedz
"i spaliłam kurwę ". Ja tu taki zesrany to czytam a tu nagle leże na ziemi i nie moge sie przestać śmiać xD
Odpowiedz
Zagram w to:D dobreee:P
Odpowiedz
Świetne :3 :)
Odpowiedz
Genialne czekam na next�
Odpowiedz
Amerykanka mieszkająca w Japonii? Kasia z UwagaPies ;D kto ogląda Gonciarza ten wie.
Odpowiedz
Dziękuje za instrukcję zrobię coś takiego
Odpowiedz
Słabe.
Odpowiedz
wow
Odpowiedz
Heh az nabralam ochoty na zabawienie sie w to .skoro to tylko wymyślona historyjka to nic zlego mi sie nie stanie .po za tym calkiem fajna historyjka
Odpowiedz
Jakby ktoś nagrał film na podstawie tego 0,0 *-*
Odpowiedz
Obsyp kurwę solą i nie wyjdzie
Odpowiedz
różaniec a nie jakas sól i nie było by problemu
Odpowiedz
Noooo, to po wakacjach będzie czym straszyć moje znajome boidupy 3:) Dzięki za świetną niepewność utrzymaną w paście, oraz za klimat. Cieszy mnie to, że po części pasta jest klasykiem. I bardzo fajnie, że w Japonii, bo jestem Otaku :)
Odpowiedz
też jestem otaku ^^ piona
Odpowiedz
Amelka Wojciechowska Niedość, że imię takie samo, to jeszcze ten sam fandom :') Jeszcze mi powiedz że jesteś trybutem a twoim dystryktem jest 9 i 3/4 :D
Odpowiedz
o 3 nad ranem jej rodzice poszli na wizyte ? :D xD
Odpowiedz
Patrycja Wiktoria Saja była wzmianka :) Przeczytaj dokładnie :)
Odpowiedz
Zajechało "Ukrytym Demonem" z Tasogare Otome X Amnesia. Ale mimo to, podoba mi się.
Odpowiedz
Zagralbym ale autor sarahinjapan mi sie nie podoba
Odpowiedz
oh
Odpowiedz
kocham tę grę
Odpowiedz
jak będziesz szukać kogoś do pomocy powiedz przyniosę sporo soli :P
Odpowiedz
wow o trzeciej w nocy poszli na wizytę dziwne
Odpowiedz
A ja w to nie zagram, bo jestem mięczakiem .___.
Odpowiedz
Witam w klubie .-.
Odpowiedz
Miała nóż w oku i płakała cicho....
Odpowiedz
Jedno z najlepszych opowiadań jakie czytałam. :P
Odpowiedz
Grałam w zeszłe wakacje :))
Odpowiedz
I jak tam wrażenia?
Odpowiedz
Ale bedzie zabawa - zagram w to ;)
Odpowiedz
zagram :>
Odpowiedz
Tak mówicie, a nikt z was w to nie zagra...
Odpowiedz
Po co to zrobiłaś? Sam twierdze, że to kit, ale co jeżeli serio w tym jest troche prawdy?
Odpowiedz
Ze wszystkimi duchami, demonami i innymi sprawami tego typu jest jak z horrorem "Koszmar z ulicy wiązów". Im bardziej w coś uwierzymy, i im więcej ludzi w to uwierzy (nawet głęboko i podświadomie, a nawet jeśli tylko w to zagrają), to pod jakimś względem, stanie się to prawdą.
Odpowiedz
I spaliłam Kurwę rozwaliło mnie:)xd
Odpowiedz
Dooobre
Odpowiedz
Serio? Ta dziewczyna miała nóż w oku i nawet się nie darła? Nie bolało ją to? Nie wiem, ja bym krzyczała z bólu...A ta jakby nic nie czuła.....
Odpowiedz
Ja znam przpadek w którym kobieta po wyparku z ołomanymi nogami i wystającymi z nich kośćmi szła trzymając córkę na rękach, którą wyciągnęła z rozbitego samochodu. Do puki jeden z lekarzy, który przyjechał potem na miejsce, nie zwrócił jej uwagi, to by tego nie zauwazyła tak szybko. Zaraz potem poleciała na ziemię
Odpowiedz
Jak ktoś się odważy zagrać to niech zda relacje ;)
Odpowiedz
Co się stało?
Odpowiedz
Julka Krajecka telewizor się wyłączył i w drugim pokoju mój pies zaczął szczekać strasznie , jakby coś go wystraszyło ;) Może nie wydaje się to straszne ale uwierz w tamtej chwili było okropne :D
Odpowiedz
Ah, zagram w Hitori Kakurenbo :3 Nie mam nic do stracenia .. :'D
Odpowiedz
Fajne ;) Ale się nie zesrałem;D
Odpowiedz
Zagrać , czy nie zagrać ? Raz się żyje ;D
Odpowiedz
fajne
Odpowiedz
Ulubiona historia ever!
Odpowiedz
Fajnie było by se w to zagrać :D
Odpowiedz
LoL to trzeba było przeczytać....
Odpowiedz
może być :3
Odpowiedz
Ajajajaj. Lubie takie historyjki. Pewnie w nocy spać nie będę mogła ale co tam ;)
Odpowiedz
dziwne musz zagrać ha ha ha
Odpowiedz
Nawet fajna. Będzie częśc druga ? :D
Odpowiedz
super
Odpowiedz
Jedno mnie zastanawia. Jakim cudem Akano przeżyła wbicie noża w oko. Normalny człowiek od razu by umarł.
Odpowiedz
Oko to nie serce można bez niego przeżyć...
Odpowiedz
ujdzie
Odpowiedz
fajnie że zabawa :)
Odpowiedz
Niezłe :D
Odpowiedz
Dobre. :3
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje