Historia

Naprawialny cielesny bład.

yappir 1 9 lat temu 1 391 odsłon Czas czytania: ~2 minuty

Witam, chciałbym z tobą porozmawiać o czymś istotnych. Mianowicie chodzi tylko o twoje ciało. Zapewne nie umknęło twojej uwadze, że coś jest nie tak, że coś wydaje się być nienaturalne. Prawdopodobnie nie jest to najlepszy sposób by cię poinformować, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę stopień skomplikowania sprawy. Budda kiedyś powiedział „Ty nie masz duszy, ty jesteś duszą, ty masz ciało.”. Miał on w pełni racje, tylko akurat z twoim ciałem pojawiły się... implikacje.

Zacznę może od tego co już do ciebie dotarło. Na pewno przemokłą ci fakt, że twoje ciało jest zwyczajnie niewygodne. Wydawało ci się to całkiem normalne, jednak kiedy ci to wskażę to mam nadzieje, że przestanie.

Może na początek uświadomię ci to; czy twoje palce nigdy nie wydały ci się niezdarne, niczym okropne kawałki mięsa? Nieprecyzyjne i niezdolne do operowania na małych przedmiotach. Cudem utrzymują precyzyjne, jakże niezbędne ci narzędzia narzędzia. Wszystko to jest dodatkowo niewygodne, stanie, siedzenie, leżenie, zawsze po jakimś czasie staje się udręką nie do zniesienia. Cały czas musisz się wiercić, aby uciec od tego. Ciało chyba powinno być jednak wygodne dla swojego właściciela, jednak twoje nie jest. Dodatkowo twoje ciało produkuje całą masę nienaturalnych substancji. Jakże to musi być okropne. Cały czas wydziela jakieś smary, kaszle, pluje, jest całe wilgotne, nie wspomnę już o wymiotach czy toalecie. Mówiąc właśnie o toalecie, czy nigdy ciągłe potrzeby tego ciała nie wydały się nigdy nienaturalne i niewygodne. Pokaźna część życia jest marnowana tylko po to, aby tylko podtrzymać ten worek białka na chodzie. Śpisz jedną trzecią dnia, jesz kilka posiłków dziennie, musisz cały czas uważać na swoje zdrowie, dodatkowo wszystko chce tylko ciebie zabić. Wszystko co cię otacza jest tylko zagrożeniem, mogącym uszkodzić to niewydajne i zawodne cielsko; samochody, bakterie, wirusy, zimno, ciepło, azbest, rak, mutacje, zwierzęta, upadek, złamania, ciała obce, infekcje, uderzenia, penetracje, przebicia i krwawienia. Jak to jest być uzależnionym od pięciu litrów płynu, które tylko krążą, napędzane przez małą, zawodną pompkę, która i tak zgaśnie za jakieś 70 lat? Pomyśl o tym pomyśl bardzo dokładnie. Skup się, na swoim oddechu, który ciągle wymaga powietrza, na skórze, która ciągle swędzi i jest szorstka, na ustach spękanych przez zimowe powietrze, pomyśl o zmęczonych stawach i mięśniach. Wszystko to jest tak posklejane, jak by się zaraz miało rozlecieć. Teraz już wszystko wydaje się być absurdalne i sztuczne prawda?

Prawdziwe ciała takie nie są, są odporne, trwałe, rozwinięte, niczym nie ograniczają w byciu istotą rozumną. Pokazał bym ci siebie w swoim, jednak twoje oczy nie mogą mnie zobaczyć, uszy nie mogą usłyszeć, ani nie możesz mnie dotknąć. Do tego przejdziemy do tego zaraz po tym jak się uwolnisz. Najpierw jednak potrzeba ci porzucić stare ciało. Tutaj na szczęście nie ma problemu. Zadbałem już o wszystko, wysłałem już pod twój adres list. Wewnątrz jest tylko pigułka z arszenikiem. Mam nadzieje, że uwolnię cie najszybciej jak mogę. Możesz oczywiście próbować się uwolnić na własną rękę. Ja jestem przygotowany w każdej chwili, nie widzisz mnie, ale jestem tuż za tobą.

Podpisano Triv Rudeford.

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

Ech, końcówka zupełnie nie przemyślana, zniszczyła całkiem dobrą historię.
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje