Historia

Snajper cz.3

stalker_iwan 5 5 lat temu 3 822 odsłon Czas czytania: ~4 minuty

Część 1: http://straszne-historie.pl/story/5780

Część 2: http://straszne-historie.pl/story/5809

To walka gatunków, wygra silniejszy i mądrzejszy.

Dlatego ludzie wyginą. Bo są słabi i głupi.

Człowiek był numerem jeden, przez tysiące lat. Teraz jest łatwą karmą, nawet dla siebie samych.

Człowiek przestał być człowiekiem. Już dawno temu ważniejsze od człowieka były pieniądze i seks. Niestety ludzkość zrozumiała to zbyt późno, bo w mroku metra, jedząc blade grzyby, popijając samogonem...

...

-Baczność! Komendant na pokładzie!

Około dziesięciu stalkerów wyprostowało się i zasalutowało dowódcy, na niewielkim peronie pomocniczym. Każdy w takim samym, rosyjskim mundurze.

-Spocznij. Mam nadzieję że wiecie po co tu jesteśmy?

-Tak jest sir!

-Dobrze. Akcją będzie dowodzić kapitan Wodianikow. Dołączy do was grupa z instytutu technologicznego. Mają w bazie przywrócić oświetlenie i warunki do życia. Macie ich osłaniać. Do akcji zostaną wam przydzielone nowe, taktyczne MP5 z tłumikami żeby nie hałasować. Miotacz płomieni i granatnik również znajdują się w magazynie. Używajcie ich w ostateczności, bo ledwo zdobyliśmy tyle ile jest. Wychodzicie wyjściem na Newskim. W bazie są nasi, ale nie wiadomo co z nimi. Więc bądźcie ostrożni.

Udanego wjazdu i połamania nóg!

...

Piętnaście par butów zabrzmiało na martwej ulicy Petersburga, słońce zaszło godzinę temu. Mamy dużo czasu. Siergiej pokazał gestem: "przy ścianach, obserwujcie niebo". Szli szybko, nie zatrzymywali się. Nie można opóźniać. Minęli rozszarpane zwłoki dwóch stalkerów. Świeże, może sprzed kilku minut. Czyli robi się ciekawie...

...

W ciągu godziny przeszli trasę. Dochodzili do bazy. Pod butami czuli łuski z karabinów, plama krwi, i jeszcze jedna. Dwa ciała, kompletnie wypatroszone. Na ziemi leżała czyjaś maska. Okropny widok. Aż ciarki szły po plecach, mimo że dla stalkera to normalny widok. Aż strach pomyśleć co czeka w środku.

Otwarli bramę, w środku bardziej czysto, ale mnóstwo krwi i łusek. A w drzwiach stał rozłożony CKM, z trzema wartownikami. Każdy w pancerzu, czarne hełmy, maski GP4. Błyskotki kurna. Ciekawe czy jeszcze mają...

-Witamy w domu panowie.

...

-Co stało się przed bramą?

-Mieli iść do metra, zameldować o naszym statusie. Ale nie zdążyli...

-Co ich dopadło?

-Kanibale. W bazie było ich mnóstwo, chyba z pięćdziesiąt. Ale RKM załatwił sprawę.

-A ilu was było?

-Trzydziestu, ale zostało dwunastu, większość zginęła podczas szturmu, a czterech zarazili się jakąś chorobą. Po kilku godzinach nie żyli, a po jeszcze kilku zaczęli nieziemsko śmierdzieć i się rozpadać. Dlatego izolatka jest tymczasowo nieczynna...

-Współczuje. Jak często tu podchodzą stwory?

-Zwykle w ciągu dnia, część zabijamy my, a resztę "ptaszki" z powietrza, fajnie to wygląda, szczerze mówiąc. A,nie mamy jeszcze prądu, dacie rade to załatwić?

-Przecież po to tu jesteśmy.

...

Zaprowadzili ich do koszar. Siergiej dziwnie się poczuł, gdy wszedł do środka. Były tam prawdziwe łóżka. Odkąd mieszkali w metrze, ludzie spali na stertach szmat, lub na gołej ziemi, wsadzając pod głowę plecak, lub zwiniętą kurtkę. A najbogatsi mogli sobie pozwolić na śpiwory lub dmuchane materace...

-Rozlokujcie się i zgłoście się na stołówce, niedługo posiłek.

I odszedł. Siergiej wypakował swój sprzęt niedaleko łóżka. W tym pokoju jest ciemno jak w tyłku! Gdzie ja dałem lampę? Znalazł, włączył i położył na środku pomieszczenia. Od razu zrobiło się cieplej, bardziej domowo. W plecaku miał jeszcze zdjęcie w ramce. Zdjęcie swojej zmarłej żony, ostatnie jakie mu zostało. Postawił je na niewielkim stoliku, obok latarki i starego odtwarzacza muzyki. Został mu jeszcze za czasów pokoju. Słuchawki też jakieś miał, kupił je na targu rupieci. Lubił posłuchać muzyki, w mroku pomocniczego peronu, który robił za ich koszary w metrze. Tak, muzyka była jedyną rzeczą która nie pozwalała mu zwariować w tym szarym, martwym świecie...

...

-Dowódco! Nadchodzą!

-Załaduj CKM i strzelaj baranie, na co czekasz?!

Zadudniła seria, ryk bestii. Odgłos upadającego ciężaru, już po nim. Spokojnie jak na wojnie.

-Co to było?

-Strzyga, ale już po niej. Wysadzić ją?

-Tak, lepiej żeby nic się tu nie złaziło. Jeszcze nam psów tu trzeba.

Wybuch. Siergiej wziął snajperkę, zmierzał w stronę wieżyczki strzeleckiej. Dziś przypada jego warta.

Pokazał gestem że już jest. No, a teraz spójrzmy co tu mamy...

...

Wielka masa, czerwono białych ciał zmierzała w ich stronę. Snajper przetarł oczy, spojrzał jeszcze raz. Chryste, to ludzie. Tfu, już nie ludzie, tylko potwory! A było ich mnóstwo.

-Alarm! Kanibale! Szykujcie CKM, do broni!

-Ile?

-Chyba dwieście! Misza, szykuj miotacz, Iwan, granatnik. Odpierać ich!

A teraz się zabawimy. Wymierzył w największego stwora. Strzał, przeładowanie, strzał, przeładowanie. Zadudnił CKM, wybuchy, odgłosy miotacza. Jednak karabin umilkł. Siergiej spojrzał w tamtą stronę. W miejscu barykady kotłowało się mnóstwo stworów. Płomień, granaty posypały się w tamtą stronę. Jednak przez bramę wlewały się kolejne masy mutantów, nad bazą zaczęły latać "ptaszki". Boże, teraz ta baza to stołówka! Stalker widział jak stwory rozrywają ciała jego towarzyszy. W ciągu kilku sekund został sam. Baza zdobyta, ludzkość znowu pokonana...

Więc to koniec?

Nie, nie poddam się bez walki! Na stanowisku zauważył Karabin maszynowy, i mnóstwo amunicji. Oni to chyba przewidzieli. Szkoda że nie zaminowali wejścia...

Trzeba załatwić ścierwa. Mimo że jestem martwy, nie zginę siedząc bezczynnie.

W powietrzu zadudnił CKM. Mutanty padały jak muchy, nie wiedząc skąd padają strzały.

Przeliczyliście się sukinsyny, jeśli myśleliście że pójdzie wam tak łatwo! Jeszcze jedna małpa tutaj dycha!

Plac został pokryty ciałami, zaczął się popłoch, stwory zaczęły uciekać. A tam, leżąc zakrwawiony, ostatni ze strzelców, ostatnimi siłami odbezpieczył granaty, które miał przy sobie. Ogromna siła odrzuciła śmierdzieli we wszystkie strony.

Zagrożenie zlikwidowane, baza zdobyta.

Siergiej zarzucił snajperkę na plecy, wziął do rąk strzelbę. Zszedł po drabinie i zaczął dobijać jeszcze żywych.

A w bazie niespodzianka, dwóch ludzi przetrwało atak. I to nie uzbrojonych po zęby stalkerów, nie obrońców bazy, tylko dwoje inżynierów z technologicznego.

-Nadajcie komunikat. Potrzebujemy ludzi jednak Baza jest bezpieczna.

-Tak jest

-I jeszcze jedno. Weźcie co potrzebne i zabarykadujcie się tutaj. Ja muszę coś załatwić, powiedzmy, hehe że na mieście...

...

Stalker trzymał w ręku strzelbe, granatnik został zniszczony, ale tak też sobie poradzę. W ciągu kilkunastu minut znalazł się przed bramą ZOO, była otwarta, a pod nią leżało mnóstwo łusek,plamy krwi. Ciekawe kto był na tyle głupi żeby tu przyjść? Pewnie samozwańczy bohaterowie. Ale teraz trzeba ją zamknąć. Dla dobra ludzi.

...

Siergiej stał na przystani. Była szósta rano. W porcie dalej stały kutry rybackie, jachty i inne łodzie.Było tu cicho i pusto. Tom Waits brzmiał w jego słuchawkach. W ręku miał makarova...

I tak jestem trupem.

Ale zawsze, marzyłem by zobaczyć słońce, choćby ten ostatni, jedyny raz...

Oznacz jako: przeczytane ulubione chcę przeczytać

Komentarze

[+]
Odpowiedz
moze o tym Chłopczyku co snajper go uratował i dał mu miejsce do spania . Może on przystępuje do szeregów i szkoli sie na stalkera snajpera albo cos w tym stylu i w Późniejszych latach zostaje kapitanem , ma swooją jednostke i rusza na sektor ZOO itp.v i potem odkrywa że jednak niewidomy badź nie snajper nie zginą , widzi go przypatkiem w czasie misi , następnie okazuje sie aktualnie pracuje dla jakiejs tajnej organizacji i potem gdy sie z nim spotyka tamten opowiada mu co sie stało itp. i że pracuje nad Zoną ZOO.. ......
Odpowiedz
Dlaczego nie będzie więcej części? To naprawdę dobre opowiadania :) Czekam na kontynuację ;)
Odpowiedz
Bedzie jeszcze ?;3
Odpowiedz
Cz.1: http://straszne-historie.pl/story/5780 Cz.2: http://straszne-historie.pl/story/5809
Odpowiedz
Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Inne od tego autora

Archiwum

Najnowsze i warte uwagi

Artykuły i recenzje